Kiedy ostatnio były widziane? Ile?

W ogóle.

Ja widziałem w srode wieczorem kolo nowych domków, miałem dwa piwa ale jeszcze były pełne ;p

W kupie siła. No może nie dosłownie ;)

Placko to twoje zdjęcie jest straaaaaaaaaaaszne ;p

Kobiety nie kłamią....... ale szminkują trochę prawdę ;P (D.K.)

k

to zdjecie zrobilem ja i sglaszam naduzycie..........

Pada sobie deszczyk, pada sobie równo raz spadnie na kwiatek raz spadnie na .... Milowice.

jeżeli to nie ty olo pisałes tylko kto inny obok to sie mogę zgodzić <;

Przemykając w tamtych rejonach, sarenek nie widzialem, ale za to kilku jeleni sie przewinelo...

Ja widziałem, dwa tygodnie temu, przebiegły koło "leśniczanki" w Myszkowie.

Wally masz na mysli chyba sarenku "pracujace"

To są leśne ssaki ;) wiec o sarenkach nie może być mowy ;)

W kupie siła. No może nie dosłownie ;)

Ja widziałam w sobote (jak kopalismy chope na berach), ale to chyba wszyscy widzieli....

Jak dobrze być barankiem
i wstawać sobie rankiem,
i biegać na polankę,
i śpiewać sobie tak:
be be be, kopytka niosą mnie,
be be be, kopytka niosą mnie.

Widziałem dzisiaj przy schronisku, trzy sarenki.
Dwie duże i jedna mniejsza.
Na początku ich nie widziałem ale poźniej zauważyłem jak przemykały sobie spokojnie. Nie zdążyliśmy zrobić zdjęć.

to nie sarny tylko psy ze schroniska, sarny pod azyl by nie podeszły:p

Następnym razem zrobie fote

a może to puma?

Oświadczam zgodnie z prawdą że widziałem sarnę z soboty na niedzielę 28/29 marca w okolicach godziny 1 w nocy.
Sarna stała na ulicy i spokojnie weszła w lasek na zakręcie przy ulicy końcu Powstańców Śląskich.
Nie wyglądała na chudą, nie wyglądała na wystraszoną.

Czuwaj.

W kupie siła. No może nie dosłownie ;)

nie nie.
Nie puma. Stały tak z 30m od schroniska jak podjechaliśmy to nas usłyszały i zaraz był ryk psów ze schroniska. A one zamiast zwiewać to odeszły kawałek.

a jak wyglada chuda sarna?

Dziś tj. 24 kwietnia o godzinie 9:25 przemierzając rowerkiem puszczę milowicką (nie mylić z kampinoską), nieopodal naszego ogniska napotkaliśmy z Pawłem dwie młode sarny. Stały tak ze 20 m od nas i chwilę obserwowały. Jedna nawet się zesikała ;p. Dowody wkleimy później jak znajdziemy program do nokii.
Do zobaczenia na celowniku!

Jak dobrze być barankiem
i wstawać sobie rankiem,
i biegać na polankę,
i śpiewać sobie tak:
be be be, kopytka niosą mnie,
be be be, kopytka niosą mnie.

Dzisiaj :), tj. we wtorek około godziny 10.20 widziałam dwie śliczne sarny. Jedna wyglądała na młodziutką, wydawała się być inna niż poprzednio widziane również przeze mnie. Druga była facetem i miała rogi.
Czy wicie, że faceci - sarny szczekają jak psy? No chyba, że się czymś zakrztusił.
Miejsce spotkania - górka nieopodal miejsca na ognisko.
Odległość 50 m.
Długość spotkania 1 minuta.
Wrażenia - bezcenne.

Jak dobrze być barankiem
i wstawać sobie rankiem,
i biegać na polankę,
i śpiewać sobie tak:
be be be, kopytka niosą mnie,
be be be, kopytka niosą mnie.

A widzisz, wszystko dlatego że Cię rano wyciągnęłam na bieganie :D tadam

No qool. Mialam zadzwonic, ale juz do pracy lecialam

Jak dobrze być barankiem
i wstawać sobie rankiem,
i biegać na polankę,
i śpiewać sobie tak:
be be be, kopytka niosą mnie,
be be be, kopytka niosą mnie.

Dziś o 9,30 też widziałam sarenkę. Tylko jedną. W tej samej okolicy co poprzednie dwie. Tym razem stała trochę dalej. Może ze 70-100 m. Nie uciekała. Może pomyślała: co będę uciekać, w końcu znamy się z widzenia ;p.

Jak dobrze być barankiem
i wstawać sobie rankiem,
i biegać na polankę,
i śpiewać sobie tak:
be be be, kopytka niosą mnie,
be be be, kopytka niosą mnie.

Wczoraj tj. w środę 14 października o 23 widziałem razem z Frankiem Ł. dużego dzika na berach- biegał sobie po płycie lotniska. Duży to określenie względne ale wielkościowo byl troche mniejszy od starego psa Kielego (Kronos??), jak na te rozmiary dzik był dosyć szybki.

Dziś powiedziałem matce zgadnij co za zwierzaka widzia... dzika -mowi matka ;) Były na grzybach z p. Tereską (3 domek na ul OPG) i było pełno śladów ale nic nie widziały.

Informuję wszystkich, że dziki w milo już są. Ludzi raczej nie zjedzą ale taka frytkę to na raz ;p

W kupie siła. No może nie dosłownie ;)

Zjeść nie zjedzą, ale kuku mogą zrobić jak się im wejdzie zbytnio w drogę. ;) Tym bardziej jak to taki wielki dzik.
W sumie to jeszcze biały niedźwiedź i mamy lasek niczym dżungla w Lost.

To bedziem mieli gdzie na polowania chodzic! Z glodu nie umrzemy :)

Pozdro

Mnie też ostatnio dopadł kryzys...Jem spleśniały ser, pije stare wino i jeżdżę autem bez dachu.

o ja pindold to ja tam na sloneczny patrol w pazdzierniku ide

Pada sobie deszczyk, pada sobie równo raz spadnie na kwiatek raz spadnie na .... Milowice.

Dziś mknąc OPG o mało nie przejechalem kolejnego zwierzaka którego dawno nie widziałem w milo.
"wiewiórka"
Pamietam że pare lat temu biegaly kolo przystanku, od dwoch lat nie widziałem żadnej innej w milo, ktoś widział ?

W każdym razie jedna jest ;)

W kupie siła. No może nie dosłownie ;)

27 styczeń wtorek 1:46 ..... na rusztowanie przed oknem przyleciała wielka Sowa nie myslic z sarna bo tyz na s

Pada sobie deszczyk, pada sobie równo raz spadnie na kwiatek raz spadnie na .... Milowice.

a ja dziś znów widziałem wiewiórkę- wniosek wiewiórki i sowy nie zapadają w sen zimowy.
PS: sowy nie mylić z sarną

W kupie siła. No może nie dosłownie ;)

Dziś, godzina około 2:00 w nocy w okolicach Jaworzno-Dąb o mało co nie rozbiłem Gazelą (rosyjskie autko) sarny przebiegającej drogę. (Tak a pro po saren).

Sposób wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zachowaj ustawienia", by wprowadzić zmiany.